Pogadajmy o śnie foot-in-mouth

Na pewno to nie będzie jedyny wpis jak sen, a właściwie jego brak, wpływa na nasze zdrowie. Dzisiaj jednak porozmawiamy o śnie w aspekcie immunologii, czyli odporności.

Trzeba wiedzieć o tym, że sen i układ immunologiczny łączy dwukierunkowa zależność. Wyjaśnię to na podstawie grypy. Każdy kiedyś w swoim życiu chorował na grypę. Co Wasz organizm odczuwał? Ból gardła, zatkany nos, katar, ciężki kaszel? Jedyne co chcieliście wtedy zrobić , to położyć się do łóżka pod kołderką i zasnąć. Właśnie zasnąć. I to powinien być kolejny objaw jaki wiążecie z chorobą, chęć snu. Tak powinniśmy postąpić zawsze, kiedy podczas choroby wymaga tego od nas nasz organizm. Zamknijmy laptopa z odpalonym serialem i zaśnijmy. Tak nasz organizm próbuje wyleczyć nasze ciało, poprzez sen.

Sen zwalcza stany zapalne i choroby, poprzez uruchamianie procesów immunologicznych. Zapewnia nam wiele systemów ochronnych. Zawsze kiedy zaczyna rozwijać się w naszym organizmie choroba, układ odpornościowy pobudza system kontrolujący sen. Chce w ten sposób wymusić na nas zwiększenie ilości odpoczynku. Niestety badania wykazują, że zarwanie choćby jednej nocki powoduje, że skutecznie odzieramy się z pancerza, który nas chroni przed infekcjami.

W następnych zdaniach przedstawię Wam kilka badań, żeby słowa napisane wyżej były bardziej wiarygodne. Będą one mówiły o sztucznie wywołanym przeziębieniu, szczepionce oraz nowotworze, nowotworze oraz nowotworze.

Przeziębienie

Dr Aric Prather, Uniwersytet Kalifornijski w San Francisco.

Badanie polegało na podaniu 150 ochotnikom, prosto do nosa, dużej dawki rinowirusa albo żywych kultur wirusa wywołującego przeziębienie. Sen każdego z pacjentów był monitorowany przez specjalną opaskę. Podczas tygodniowego pobytu w laboratorium mierzony był niemal każdy aspekt mogący ocenić skalę reakcji układu immunologicznego. Pacjentów podzielono na 3 grupy, spiących kolejno, poniżej 5h, 5-6h, 6-7h oraz powyżej 7 godzin. Dzięki temu znaleziona została liniowa zależność między długością snu a zachorowaniami. Wniosek prosty, im więcej osoba miała snu tym miała większe szanse na uniknięcie zarażenia. U osób śpiących po 5 godzin zachorowało 50% osób, zaś u osób śpiących 7 i więcej godzin zachorowania sięgały tylko 18%.

Szczepionki

Szczepionka grypy jest skuteczna tylko pod warunkiem, że organizm odpowiednio na nią zareaguje i wytworzy przeciwciała. Jak pokazało badanie z 2002 roku, sen znacząco zwiększa odpowiedź naszego organizmu na szczepionkę. Uczestników podzielono na dwie grupy. Jedna spała przez 4 godziny, druga po 7,5-8,5 godziny.  Po upływie 6 dni obie grupy zostały zaszczepione. W kolejnych dniach badania naukowcy pobrali próbki krwi w poszukiwaniu wytworzonych przeciwciał. Okazało się, że osoby śpiące po 4 godziny wytworzyły 50% mniej przeciwciał niż osoby w drugiej grupie. Podobne zależność wykazały późniejsze badania odnośnie szczepionki na zapalenie wątroby typu A i B.

Nowotwory

Tutaj na nasze nieszczęście jest dużo badań stwierdzających zależność pomiędzy snem a nowotworami. Tak naprawdę wystarczy kilka nocy krótszego snu, aby nasz organizm osłabł pod względem immunologicznym. Posiadamy w naszym organizmie komórki nazywane naturalnymi zabójcami, które zajmują się między innymi wyszukiwaniem oraz niszczeniem złośliwej formy komórek nowotworowych. Nie zaskoczę już chyba nikogo, że kto niedosypia nie może liczyć na tak sprawny przebieg tego procesu. Badania zostały przeprowadzone na zdrowych młodych mężczyznach i dotyczyły tylko jednej nocy. Osoby śpiące 4 godziny miały 70% mniej komórek walczących ze złośliwymi komórkami nowotworowymi, w porównaniu do osób śpiących 8 godzin. To tylko jedna noc! Możemy sobie zatem wyobrazić jakie upośledzenie w walce z nowotworami dają nieprzespane noce na przestrzeni tygodnia, miesiąca a nawet lat.

A to co my musimy sobie wyobrażać, naukowcy szybko weryfikują. Tak pracę na nocne zmiany skorelowali ze zwiększonym ryzkiem na nowotwory. Do potwierdzonych związków pomiędzy krótkim snem przypisano nowotwory piersi, prostaty, ścian macicy i odbytu. W wyniku tych badań Dania jako pierwszy kraj na świecie wypłacała odszkodowania kobietom, pracującym na nocne zmiany, które zachorowały na nowotwór piersi.

Przeprowadzano również duże badania na 25 tysiącach osób śpiących po 6 godzin albo mniej. Pokazało to 40% wzrost ryzyka na zachorowanie na raka w porównaniu do osób przesypiających więcej niż 7 godzin.

Jak już wcześniej pisałem sen zwalcza stany zapalne w naszym organizmie. Zatem nieprzespane noce spowodują zwiększenie pracy układu współczulnego, a w konsekwencji zaowocuje to niepotrzebnym, trwałym stanem zapalnym. Taki długotrwały stan zapalny w naszym organizmie uniemożliwia powrót do naturalnego stanu uspokojenia. Wywołuje to liczne problemy zdrowotne. Taki stan zapalny pomaga nowotworom na wytworzenie naczyń krwionośnych wokół guza aby przyśpieszyć wzrost. Nowotwór wykorzystuje stan zapalny również do odcumowania guza i rozprzestrzeniania się na inne obszary organizmu.

Oczywiście nowotwory to już najgorszy scenariusz, ale musimy mieć się na baczności. Tak jak pisałem na początku brak snu to większa podatność na wirusy. Zapomnij też o lepszej regeneracji i złagodzeniu objawów w chorobach, które już posiadasz. Tak więc jeśli chcemy odeprzeć atak wirusów, musimy brać za świętość całą przespaną noc. To jeden z najlepszych i najtańszych środków obronnych i leczniczych na świecie. Na pewno, wróce jeszcze tutaj z kolejnymi wpisami o konsekwencjach naszego nocnego życia. Cała wiedza zaczerpnięta jest z bardzo dobrej książki „Dlaczego śpimy” Dr Matthew Walker’a

Tymczasem życzę Wam dobrej, długiej i regenerującej nocy!

Podziel się:

Skomentuj: